Skocz do zawartości


Zdjęcie

Insolwencja


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

#1 01 Beata

01 Beata

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 38 postów

Napisano dziś, 00:14

Potrzebuję Waszej rady.
Moja dobra koleżanka ma zamiar wyjść za mąż za człowieka, który poddał się insolwencji. Ten facet bardzo nalega na szybki ślub. Czy ona przypadkiem nie będzie musiała ponieść dodatkowych kosztów po ślubie? Czy współmałżonek nie ponosi konsekwencki w takiej sytuacji?
Z góry dziękuję za info. Pozdrawiam
  • 0

#2 MMMaciek

MMMaciek

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 119 postów

Napisano dziś, 04:39

Niech sobie zrobia jeszcze przed sloben GÜTERTRENNUNG  i wtedy jest zabezpieczona przed ewentualnymi wizytami Gerichtvorziher. To co bedzie zarabiac bedzie jej-jego "problem" pozostanie jego.


  • 1

#3 MexxM

MexxM

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 274 postów

Napisano dziś, 06:53

niezly start


  • 0

#4 helutka

helutka

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 5231 postów

Napisano dziś, 09:27

Jak wezmie ślub , to i tak będzie miała jego długi na głowie i jego utrzymanie !!!

 

Nawet po podpisaniu GÜTERTRENNUNG  !!!

Niech da sobie spokój , po co Jej ten ślub ???


  • 0

#5 Maja79

Maja79

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 1069 postów

Napisano dziś, 09:35

jej moze i nie potrzebny ale jemu napewno ;) ;) ;)


  • 0

#6 przepraszam

przepraszam

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 760 postów

Napisano dziś, 10:52

hmmm facetowi się bardziej spieszy do ślubu niż pannie. niech panna spyta dlaczego mu się tak spieszy to będzie wszystko wiedziała. a jak ma dobrą pracę i kasę i w ogóle coś wartościowego to niech się zastanowi, czy to nie jest jakiś oszust matrymonialny :-))) albo po prostu jakiś pan wygodnicki, co póżniej będzie siedział w domu na jej utrzymaniu. z tego co wiem, to jak się ogłasza insolwencję to i tak przez parę lat ( chyba nawet 10 ) trzeba spłacać jakąś część długu. dopiero po 10 latach reszta jest umarzana. kiedyś coś mi się o uszy obiło, ale nie jestem pewna. warto to sprawdzić. jeśli on będzie musiał spłacać długi przez lata to znając mentalność co niektórych osób nie będzie mu się wtedy opłacało pracować. oby więc ta przyszła żona nie musiała spłacać jego długów. czy będzie musiała, czy nie według prawa- w końcu będzie jego żoną, miłością jego życia ;-))) więc dziwna by była sytuacja jak mąż nie miał by na chleb, a ona by jadła kawior. tak czy siak raczej będzie go utrzymywać. przy insolwencji przez te 10 lat tez chyba nie możesz otworzyć kolejnej firmy, więc pozostaje tylko zatrudnienie u kogoś z pewnością za mniejsze pieniądze niż na własnym. itp. itd. tak czy siak kiepska partia. lepiej niech panna odczeka i zobaczy jak się pan sam pozbiera. chyba, że to wielka miłość ze strony tej panny to niech na niego robi. aaaaa chyba, że pan będzie mógł na żonę otworzyć drugą i wyciągnąć kasy ile się da i splajtować.


  • 0

#7 mirek1965

mirek1965

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 344 postów

Napisano dziś, 14:16

Moze wcale nie jest tak zle? Przeciez majac Inslowenz i zarazem pracujac Komornik sciaga wszystkie zarobki ktore przekraczaja minimum socjalne. Dlatego kiedy pobiora sie panstwo zostanie wiecj pieniedzy z wyplaty w domu majac na utrzymaniu malzonke. Kiedy malzonka jest z polski i nie pracuje w niemczech automatycznie jest rowniez ubezpieczona zdrowotnie. Sa to pozytywne aspekty takiego Malzenstwa.

 

Naturalnie dodatkowym zabezpieczeniem moze stac sie intercyza.


  • 0

#8 przepraszam

przepraszam

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 760 postów

Napisano dziś, 14:48

bardzo pozytywny aspekt małżeństwa- ubezpieczenie zdrowotne :-) w pl można samemu opłacać ubezpieczenie zdrowotne w zus. jest to niecałe 400 zł. w de też każdy może a nawet musi być ubezpieczony. koszt około 160 zł. no ale jak kto woli. jak człowiek młody i w miarę zdrowy to nie musi liczyć na ubezpieczenie zdrowotne od takiego małżonka. no ale jak ktoś nic nie ma, nawet tego ubezpieczenia to nawet taka partia jest całkiem niezła. wszystko zależy od punktu widzenia.

zresztą pan może ogłosić insolwencje a praktycznie może mieć kupę kasy odłożonej. np. nawet na koncie tej panienki. jakiś powód musi mieć, żeby mu się spieszyło ze ślubem bardziej niż pannie. a panna ma obawy. nie wiem, czy przed komornikiem, czy boi się, że przyszły mąż coś kombinuje. jeśli koleżanka panny musi się pytać tutaj na forum, a panna sama z gościem nie wyjaśni spraw to chyba to lekko chory związek. gość na 100 % jest poinformowany jak będzie to wszystko przebiegać, kto ile i z czyjego konta będzie brał kasę i ile mu zostanie na życie i co planuje robić zawodowo i przyszłościowo.


  • 0

#9 przepraszam

przepraszam

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 760 postów

Napisano dziś, 15:03

http://www.insolvenz...solvenz-heirat/

 

tu jest wszystko napisane na ten temat. jej własności wniesionej do małżeństwa nikt nie może zabrać itp. itd. warto prowadzić rozdzielne konta po zawarciu małżeństwa..

co tu mi się w temacie wydaje ważne to fakt, o którym pisał już mirek. - jeśli panna jest z polski i nie pracuje i nie zamierza pracować to jak najbardziej opłaca im się ślub ponieważ więcej zostanie mu z jego pensji jeśli będzie jego małżonką, niepracującą małżonką. jeśli za niego nie wyjdzie to mu zostawią minimum socjalne na jedna głowę a resztę pensji będą kasować. dlatego jemu się tak spieszy. tu chodzi o to ile mu będą z pensji zabierali latami. najwyraźniej panna jest niepracująca i jeśli nadal chce być nie pracująca to raczej powinna się hajtnąć inaczej gość nie będzie w stanie jej utrzymać. chyba, że zamierza iść do roboty. z perspektywy gościa pewnie to nie ma sensu bo panny nie będzie w domu a tyle co ona zarobi to i siedząc w domu by mieli bo jemu by mniej ściągali z konta.


  • 0

#10 przepraszam

przepraszam

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 760 postów

Napisano dziś, 15:05

chyba, że przyszła żona to jakaś szycha i kupę kasy będzie zarabiać :-)


  • 0

#11 patryk47

patryk47

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 71 postów

Napisano dziś, 15:12

ale was glowa boli. materialistki.


  • 0

#12 patryk47

patryk47

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 71 postów

Napisano dziś, 15:17

bardzo pozytywny aspekt małżeństwa- ubezpieczenie zdrowotne :-) w pl można samemu opłacać ubezpieczenie zdrowotne w zus. jest to niecałe 400 zł. w de też każdy może a nawet musi być ubezpieczony. koszt około 160 zł. no ale jak kto woli. jak człowiek młody i w miarę zdrowy to nie musi liczyć na ubezpieczenie zdrowotne od takiego małżonka. no ale jak ktoś nic nie ma, nawet tego ubezpieczenia to nawet taka partia jest całkiem niezła. wszystko zależy od punktu widzenia.

zresztą pan może ogłosić insolwencje a praktycznie może mieć kupę kasy odłożonej. np. nawet na koncie tej panienki. jakiś powód musi mieć, żeby mu się spieszyło ze ślubem bardziej niż pannie. a panna ma obawy. nie wiem, czy przed komornikiem, czy boi się, że przyszły mąż coś kombinuje. jeśli koleżanka panny musi się pytać tutaj na forum, a panna sama z gościem nie wyjaśni spraw to chyba to lekko chory związek. gość na 100 % jest poinformowany jak będzie to wszystko przebiegać, kto ile i z czyjego konta będzie brał kasę i ile mu zostanie na życie i co planuje robić zawodowo i przyszłościowo.

gdyby polska polisa byla na lepszym papierze to mozna by sobie bylo nia d....podetrzec w de


  • 0

#13 przepraszam

przepraszam

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 760 postów

Napisano 53 minut temu

tutaj to chyba facet materialista i mu się do ślubu spieszy. facet to może a jak kobieta ma obawy o swoją przyszłość to materialistka?


  • 0

#14 przepraszam

przepraszam

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 760 postów

Napisano 50 minut temu

niestety ale najczęściej to kobiety po ślubie zostają z dzieckiem i bez grosza przy dupie a facet łapie kolejna dupę i żyje pełna gęba a kobieta musi się martwić co do garnka włożyć i jak pogodzić pracę z wychowaniem dziecka. najwyższy czas żeby kobiety zaczęły na trzeźwo patrzeć na sprawę ślubu a nie zaślepione miłością....


  • 0

#15 przepraszam

przepraszam

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 760 postów

Napisano 43 minut temu

mój szwagier płaci na dziecko 300 zł miesięcznie. od 7 lat. i jak siora wniesie sprawę o podwyższenie alimentów to oczywiście w oczach każdego faceta ona będzie materialistką. tylko, że ona latami musiała pogodzić pracę z wychowaniem dziecka, zorganizować dziecku wakacje tak aby mogła nadal pracować a byłemu nawet czasami na weekend nie pasuje, żeby dziecko wziąć do siebie.

faceci to więksi materialiści niż wam się wydaje. na swoje potrzeby mają a żony potrzeby to potrzeby gospodarstwa domowego i na tym koniec. no ale jak ktoś się na to godzi to proszę bardzo tylko mi tu nie pisz frajerze, że kobiety to materialistki, bo większość jeszcze w dzisiejszych czasach poświęca się całkowicie rodzinie a faceci pozostają w większości dużymi dziećmi mającymi czas i kasę na swoje zabawki.


  • 0

#16 patryk47

patryk47

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 71 postów

Napisano 4 minut temu

 MOZE ON POPROSTU KOCHA?

wszystkie opiekunki maja chyba jeden wspölny mianownik.

wiecznie dostaja za malo kasy,dzieje im sie krzywda i czuja sie opuszczone.


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 4

0 użytkowników, 4 gości, 0 anonimowych użytkowników