Skocz do zawartości


Zdjęcie

dziecko pierwszy raz w szkole niemieckiej


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
28 odpowiedzi w tym temacie

#21 aqilera

aqilera

    Member

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 15 postów

Napisano 22 10 2012 - 07:30

Witam serdecznie :) nie wiem jak to jest w Hamburgu,ale w Görlitz sprawa ma sie nastepujaco.Przywiozlam dzieci trzy lata temu bez jakiejkolwiek znajomosci jezyka niemieckiego.Dzieci poszly do klas odpowiednich dla wieku i ukonczonych klas w polsce.Tutaj jest cos takiego jak DAZ w szkole sa trzy etapy nauczania intensywnego jezyka niemieckiego.Przez pierwsze dwa lata nie sa oceniane bo nie mozna stwierdzic czy dziecko dobrze sie uczy w ukladzie gdy nic nie rozumie.W pierwszych miesiacach nie bywaly prawie na ogolnych zajeciach ze swoimi klasami tylko w kolko na DAZ i z czasem gdy jezyk wchodzil im do glowy uczestniczyly w innych lekcjach.Zaczynaly od sport,kunst,a na te chwile w trzecim roku nauczania syn(10 lat) nie chodzi nawet na godzinke na DAZ i jest juz normalnie oceniany.Dzieci dadza sobie rade choc faktem jest iz pierwszego dnia stawialy oczy :) Pozdrawiam cieplutko
  • 0

#22 andr-opole

andr-opole

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 16994 postów

Napisano 22 10 2012 - 07:35

Seweryn, daj sobie powiedziec, ze tutaj kazda szkola robi, co chce i na ile ja stac. Jezeli dziecko juz cos bedzie umialo, to latwiej sie dostac na lepsza szkole. Jezeli dziecko slabo mói, to moze wyladowac w "Hauptschule" z innymi dziecmi, które z róznych powodów "malo mówia", np. z powodu opóznienia w rozwoju. Czesto reklamuja sie takie szkoly lepszymi mozliwosciami integraji przez mniejsze natezene nauki, ale zmienic szkole z takiej na "bardziej wymagajaca" jest trudno. A i w PL podobnie jak tutaj wiele zalezy od nauczyciela. Sam znam lepszych i gorszych nauczycieli. Naprawde, tylko w skrajnych wypadkach intensywny kurs w PL malo co da. Ale jako rodzic mozesz na to zwrócic uwag i zareagowac. Za 2 miesiaca mozna sie naprawde wiele nauczyc.
  • 0

#23 andr-opole

andr-opole

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 16994 postów

Napisano 22 10 2012 - 07:44

Görlitz - jak i co niektóre przygraniczne miasto - jest swego rodzaju wyjatkiem. Nie dosc, ze tutaj polityka edukacyjna nie jest uregulowana odgórnie na poziomie federalnym, tylko na poziomie kraju zwiazkowego, lecz kazda szkola ma pod tym wzgledem duza autonomie.
  • 0

#24 fire

fire

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 1895 postów

Napisano 22 10 2012 - 08:07

"Chodzi mi o to jak wygladaja lekcje z takim dzieckiem na co zwrocic uwage jak jej pomoc" Jak grochem o ścianę. Pomoc tak, by lekcje były możliwie najbardziej zrozumiałe - powtórzę po przedmowcach - wyslac na kurs. Tobie kurs nic nie pomógł. Ok, są ludzie, do ktorych n razy powtarzana informacja nie dotrze (jak wyżej). Ale nie zakladaj z góry, ze dziecko odziedziczylo po Tobie owe "zdolności" i zamiast gledzic zrób to, co jest Twoim obowiązkiem. Dziecko pozna kluczowe wyrażenia, co znacznie ułatwi start. Bo to, ze dziecko bedzie potrzebowało na co dzien wsparcia z Twojej strony, jest oczywiste na tyle, ze o to chyba nie pytasz.
  • 0

#25 Konto usunięte(166020)

Konto usunięte(166020)

    Newbie

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 22 10 2012 - 09:06

Ja w tym roku posłałam córke do niemieckiej szkoły dziecko nie znało niemieckiego poszła do 3 klasy ma 9lat tak jak Twoja .W jej szkole nie ma polaków ani nauczycieli którzy mówią po polsku.Dziecko świetnie daje sobie rade w tej chwili już dogaduje się z wszystkimi ,wiadomo pierwszego dnia była przerażona ale po powrocie że szkoły była bardzo zadowolona.odradzam kurs dla dziecka jak pójdzie do szkoły wszystkiego się nauczy .
  • 0

#26 andr-opole

andr-opole

    Advanced Member

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 16994 postów

Napisano 22 10 2012 - 09:14

Jak mozesz odradzac coc, czego nie wypróbowalas?
  • 0

#27 amdziandzia

amdziandzia

    Newbie

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 22 10 2012 - 21:03

Ja od lipca mieszkam z dziecmi w Augsburgu.. od wrzesnia trafily tu do szkoly ( klasy jezykowe)... u corki ( ma 7 lat- 2kl)... nauka odbywa sie w formie zabawy, mala bardzo chetnie chodzi do szkoly i pomimo iz minal dopiero miesiac nauki corka z dnia na dzien wzbogaca swoje slownictwo i prawdopodobnie II semestr bedzie juz kontynuowac w normalnej klasie :)... Synowie ( 6 i 8 kl ) po za jezykiem niemieckim - na ktory jest oczywiscie najwiekszy nacisk - maja tez matematyke, geografie, sztuke, sport, technike oraz przedmiot integracyjny- poznaja historie miasta... miaja w tym czasie miejskie wycieczki... dzis przyniesli wlasnie pierwsze wyniki testow ktore byly oceniane ;) 1 i 2+, jest dobrze.. tez chetnie chodza nie ma problemow... a jeszcze nie tak dawno sama bylam pewna obaw i niepewnosci ... pozdrawiam cieplutko Anka
  • 0

#28 Netka&Waldi

Netka&Waldi

    Newbie

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 06 11 2012 - 21:55

Ja moge opisać nasze doswiadczenia. Przyjechalismy w sierpniu 2011r. Syn pierwsza klase skonczyl w Polsce. Do niemieckiej szkoły nie znając wogóle niemieckiego poszedl od września 2011 - najpierw przez 2 miesiace chodzil do 1szej klasy - po 2 miesiacach przerzucili go do 2giej klasy. Bez problemu skonczyl 2 klase - otrzymal swiadectwo na ktorym nie bylo oceny z j. niemieckiego (byla tylko opisana jego sytuacja i jakie postepy zrobil). Ocena z matematyki byla opisowa i "normalna". Obecnie jest w 3 klasie i nauczyciele dziwia sie jak w tak szybkim czasie opanowal jezyk. Przez cały ten czas oprócz zwyklego niemieckiego ma dodatkowy niemiecki w szkole oraz dodatkowe godziny na pomoc w odrabianu lekcji. No i oczywieście dużo daje kontakt z dziećmi na podwórku. Porównując jak wyglada szkola w PL i DE - to teraz jest bezstresowo. Fakt codzienne sama z nim siedze 15 - 30 min. i przerabiam zadania tekstowe z maty oraz czytanki z niemca. Uważam ze tyle wystarczy. Nie trzeba wydawac Bóg wie ile kasy na dodatkowe zajecia - wystarczy przysiasc razem z dzieckiem. Napewno zaraz sie znajda teksty typu - jak sie zna samemu jezyk to mozna pomóc dziecku - przyjezdzajac tu znalam ledwo podstawy - pomagajac mu w nauce sama sie ucze równiez.
  • 0

#29 pazurki

pazurki

    Newbie

  • Użytkownicy
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 08 11 2012 - 20:49

Moje dzieci dołączyły do niemieckich klas w zeszłym roku szkolnym.Ile to ja łez wylałam,że tak będą cierpieć,że im źle będzie.....uf! na szczęście spełniła się przepowiednia ,że przecież dzieci najszybciej sobie radzą z emigracją. Na początek córka trafiła tak jak powinna w Polsce do 3 klasy,jednak już po półroczu namawiano mnie ,żeby cofnąć ją do drugiej. Radzili tak ze względu na to ,że tu trzecia klasa Grundschule jest znacząca w wyborze kolejnej szkoły,a bez znajomości języka oczywiście nic poza Hauptschule,a tak będzie miała więcej czasu na opanowanie języka.Oczywiście byłam nieszczęśliwa ,bo wiadomo wzorowa w Pl ,a tu ją cofają...ale dałam się namówić .I dobrze dla niej ,bo we wcześniejszej klasie była nieakceptowana,a w nowej ma pełno przyjaciółek,jest happy i to się liczy jak się ma 10 lat!!! Zatem reasumując... wyszło mi ,że w tak młodym wieku nie ma obaw ,bo na tumana nie wyrośnie ,będzie jeszcze lepsza od niejednego niemieckojęzycznego urodzonego dziecka ,ma jeszcze szmad czasu na naukę ,na wiedzę ,język sam wpadnie w ucho ,jeśli będzie po prostu zadowolona z życia i z siebie ,a w tym wieku zadowolenie dają rówieśnicy. Zapytaj swojego dziecka ,albo lepiej przypomnij sobie ,jak wiele wpływu na Twoje życie miało Twoje otoczenie,środowisko.Człowiek kształtuje się wśród ludzi ,bez względu na język w jakim rozmawia.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników